Aparat, rower i artysta

Rower Każda dziedzina życia przechodzi obecnie swój mały – nowoczesny renesans. Kiedyś fotograficy mieli zupełne inne zadania. Osoba fotografująca musiała mieć dostęp do ciemni, odczynników chemicznych, powiększalnika, bieżącej wody. Fotografik musiał być więc chemikiem, fizykiem i artysta w jednym. Dziś wobec fotografii cyfrowej oczekiwania do artystów są zupełnie inne – najważniejsza jest wrażliwość i odrobina znajomości programu graficznego zainstalowanego na domowym komputerze. Sam fotograf z kolei ma bardzo dużo czasu na szlifowanie swoich umiejętności czysto artystycznych, na szukanie w sobie wrażliwości. Coraz ciekawszą formę przyjmuje samo poszukiwanie tematów. Coraz częściej artyści bowiem łączą aparat, sztukę i rowery. Znów do łask powraca fotografia przyrodnicza i pejzażowa. Artyści pakują aparaty i obiektywy do plecaków, wsiadają na rower i wyruszają na wyprawę poza miasto. Takie podróżowanie po bezdrożach, tam, gdzie nie da się wjechać autem niemalże za każdym razem gwarantuje ciekawe i unikalne motywy. Dzięki temu współczesna fotografia przyrodniczo-krajobrazowa przybiera coraz to ciekawsze formy. Jak się mają do tego same rowery? Mają tutaj wiele do powiedzenia. Jak uważają artyści fotograficy, jeżdżenie samochodem po bezdrożach ma wiele wad. Po pierwsze samochodem nie wszędzie da się wjechać i niekiedy nie da się wręcz przebyć niektórych odcinków drogi – a z roweru zawsze można na chwilę zejść i go poprowadzić. Do tego samochód sam w sobie rozleniwia. Raz, że nie wszędzie można się zatrzymać, dwa – nie wszędzie jest an to miejsce, a do tego wszystkiego niekiedy po prostu się nie chce. Z rowerem jest zupełnie inaczej. Samo „parkowanie” nie wymaga dużej ilości miejsca, zatrzymać się można wszędzie i do tego rower niejako jest wyznacznikiem aktywności i tutaj o lenistwie mówić nie można. Rowery są więc idealnym pojazdem dla fotografików szukających nie tylko wspaniałych i unikalnych plenerów, ale i aktywności, i zdrowego sposobu na życie. Jeśli artysta wspomina rowery i fotografowanie, to musimy tez pamiętać, że w grę tutaj wchodzą też same akcesoria fotograficzne. Najważniejszy element to dobry plecak. Same rowery bowiem to polowa sukcesu, sam zapała także nie wystarczy. Jeśli wszak wyruszamy na długą, rowerową podróż to musimy mieć dobra torbę, taka noszona na ramieniu zupełnie się nie sprawdza. Jest niewygodna i bardzo samą jazdę rowerową utrudnia, zwłaszcza wtedy, gdy mówimy o wojażach po trudnym terenie. Tutaj bez solidnego plecaka się nie obejdzie, tylko taka forma przewożenia sprzętu fotograficznego gwarantuje swobodę. Same plecaki (przynajmniej te renomowanych producentów) są dość drogie, ale to inwestycja na długie lata. Jeśli uwielbiamy taką formę fotografii i aktywnego wypoczynku, to nie powinniśmy się nawet zastanawiać. Po prostu plecak kupmy. A same rowery? Najlepsze są crossowe, te bowiem umożliwiają jazdę zarówno po szosie, jak i doskonale sprawdzają się w trudnym terenie.